Stan epidemii. Obowiązujące obostrzenia i kary.

Stan epidemii. Obowiązujące obostrzenia i kary.

Stan epidemii. Obowiązujące obostrzenia i kary.

Stan prawny od dnia 24 marca 2020 r. do dnia 31 marca 2020 r.

Rozporządzeniem z dnia 24 marca 2020 r. (Dz. U. z 2020 r. poz. 522) Minister Zdrowia zmienił swoje wcześniejsze Rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 491).

Najważniejszą zmianą, która dotyczy każdego i diametralnie odmienia dotychczasowy styl naszego życia jest dodanie § 3a. Wprowadza on generalny zakaz przemieszczania się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej z nielicznymi wyjątkami, tj. w celu wykonywania czynności zawodowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, a nadto wykonywania nieodpłatnie świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19. Wprowadzono również obowiązek zachowania odległości 1,5 m pomiędzy dwoma poruszającymi się osobami (nie miał on zastosowania do osób najbliższych).

Mandaty za naruszenie zakazu

Jak wskazywali na wspólnej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski, za złamanie tych zakazów grozi kara do 5 tysięcy złotych. Niemniej jednak ani rozporządzenie z dnia 20 marca 2020 r., ani z dnia 24 marca 2020 r. nie przewidują żadnego przepisu sankcjonującego złamanie wprowadzonych zakazów. Próżno też szukać odesłania do przepisów kodeksu wykroczeń czy kodeksu karnego. Niemniej jednak w przestrzeni internetowej pojawiły się już pierwsze informacje dotyczące karania grzywnami do wysokości 500 złotych na podstawie art. 54 kodeksu wykroczeń.

Zastanówmy się czy rzeczywiście łamiąc zakaz wynikający z przytoczonego rozporządzenia popełniamy wykroczenie z tego przepisu?

Art. 54 kodeksu wykroczeń: „Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.”

Z treści samej przepisu wynika, że odpowiedzialności wykroczeniowej podlega osoba za niewłaściwe zachowanie się w miejscu publicznym, nie zaś za samo znalezienie się w tym miejscu, o czym mówi rozporządzenie Ministra Zdrowia. Rozporządzenie wprowadziła generalny zakaz korzystania z miejsc publicznych, a tej sytuacji przepis art. 54 kodeksu wykroczeń nie obejmuje i nie może stanowić podstawy do karania za złamanie zakazów. Zasadnym, a nadto koniecznym jest nieprzyjmowanie mandatów nakładających na nas grzywny, a w przypadku jego przyjęcia – złożenie w terminie 7 dni wniosku o uchylenie mandatu karnego.

Niezgodność z Konstytucją

Kolejną kwestią na którą można się powołać jest niezgodność wydanego rozporządzenia zmieniającego z dnia 24 marca 2020 r. z przepisami Konstytucji. Rozporządzenie wprowadza generalny zakaz przemieszczania się po terytorium Polski bez wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych. Jedynie w sytuacji ogłoszenia stanu nadzwyczajnego ograniczenie praw i wolności – w tym przypadku wolności przemieszczania się z art. 52 Konstytucji – dopuszczalne jest ograniczenie wolności w drodze aktu normatywnego o niższej randze, jakim są rozporządzenia. Wydane z przekroczeniem granic ustawowego upoważnienia rozporządzenie Ministra Zdrowia narusza nadto istotę wolności poruszania się bowiem wprowadza generalny zakaz przemieszczania się, co stoi w sprzeczności z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Dostrzegając brak właściwego we upoważnienia własnej ustawie o „koronawirusie” Rada Ministrów w dniu 31 marca 2020 r. przeniosła wprowadzone zakazy i ograniczenia do rozporządzenia Rady Ministrów. Niemniej jednak nie naprawiło to sytuacji, bowiem nadal ograniczanie, a nawet wyłączanie korzystania z konstytucyjnych wolności odbywa się z naruszenie przepisów ustawy zasadniczej. Już samo to oznacza bezskuteczność uchwalonych przepisów.

Stan prawny od dnia 1 kwietnia 2020 r.

Nowe ograniczenia i zakazy.

W dniu 1 kwietnia 2020 r. weszło w życie Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienie określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (dz. U. z 2020 r. poz. 566). Wprowadziło ono kolejne ograniczenia, nakazy i zakazy, m. in.:

1/ zakaz przemieszczania się (§5 rozporządzenia),
2/ zakaz wstępu do sklepu w godzinach 10:00-12:00 (§9 ust. 5 ust. 1 rozporządzenia),
3/ zakaz gromadzenia się (§14 oraz 15 rozporządzenia),
4/ zakazie korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni (§17 rozporządzenia),
5/ zakaz samodzielnego przemieszczania się osoby do ukończenia 18 roku życia (§18 ust. 3 rozporządzenia).

Wprowadzono również nakaz zachowania przez osoby poruszające się pieszo odległości 2 metry od siebie. Uwaga! przedmiotowy nakaz dotyczy również małżonków, konkubentów, rodziców i dzieci od lat 13. Wcześniej, tzn. do dnia 31 marca 2020 r. nakaz zachowania określonej odległości nie dotyczył osób najbliższych. Zasadność braku wyłączenia członków rodzin, dzieci, konkubentów, osób wspólnie zamieszkujących z grona osób, objętych nakazem zachowania odległości jest wątpliwa. Celem wprowadzonych zmian ma być ograniczenie kontaktów między ludźmi. W sytuacji osób wspólnie zamieszkujących ten kontakt nie może być naturalnie wyłączony. W zwykłych czynnościach życia codziennego dochodzi do wielokrotnego dotykania wspólnych przedmiotów domowych, czy też kontaktów bezpośrednich. Więc wprowadzony nakaz zachowania odległości w poruszaniu się w miejscach publicznych między osobami wspólnie zamieszkującymi jest sztuczny i nie wpływa na rozprzestrzenianie się wirusa ale jednocześnie istotnie ogranicza konstytucyjną wolność przemieszczania się.

Sankcje za naruszenie – mandat bądź kara pieniężna

Zgodnie z nowymi przepisami pojawiły się kary pieniężne nakładane albo na podstawie przepisów kodeksu wykroczeń (art. 54 kw) albo ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi). Kara pieniężna nakładana w drodze postępowania administracyjnego za złamanie różnych rodzajów zakazów, nakazów i ograniczeń może kształtować się na poziomie od 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych. Art. 54 kodeksu karnego przewiduje zaś karę grzywny w wysokości od 20 do 500 złotych bądź karę nagany.

Mandat

Postępowanie mandatowe prowadzi Policja, która w wyniku postępowania ma prawo nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego. Postępowanie mandatowe prowadzi się w sytuacji, gdy:
1/schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,
2/ stwierdzono popełnienie wykroczenia, w szczególności za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu
w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 60 dni od dnia ustalenia sprawcy wykroczenia (art. 97 kodeksu w sprawach o wykroczenia).

Funkcjonariusz nakładający grzywnę jest obowiązany wskazać jej wysokość, określić zachowanie stanowiące wykroczenie, czas i miejsce jego popełnienia oraz kwalifikację prawną, a także poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy.

Sprawca wykroczenia ma prawo odmówić przyjęcia mandatu. W razie odmowy przyjęcia mandatu karnego organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

Nawet w sytuacji przyjęcia mandatu, sytuacja nie jest beznadziejna. Bowiem zgodnie z art. 101 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia mamy prawo w terminie 7 dni złożyć wniosek o uchylenie nałożonego mandatu. We wniosku musimy jednak wykazać, że grzywnę nałożono na nas za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. W świetle braku ogłoszenia stanu nadzwyczajnego wydane przez Radę Ministrów rozporządzenie wprowadzające ograniczenie, a nawet wyłączenie możliwości korzystania z praw i wolności człowieka są niezgodne z Konstytucją. A w konsekwencji za niezgodne z Konstytucją i tym samym nieważne należy uznać wszystkie sankcje przewidziane za złamanie tych ograniczeń.

Administracyjna kara pieniężna

Kolejnym rodzajem sankcji, które przewiduje się za naruszenie postanowień rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. jest kara pieniężna (art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi). Niektóre z nich mogą wynosić nawet 30 tysięcy złotych. Kary te w drodze decyzji administracyjnej wymierza nie policja, tylko państwowy powiatowy inspektor sanitarny. Organ ma obowiązek niezwłocznie doręczyć ją stronie postępowania. Co jest ważne, taka decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia i mimo jej skutecznego zaskarżenia istnieje ryzyko egzekucji nałożonej kary. Aby temu zapobiec, należy złożyć wraz z odwołaniem wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji (art. 135 kpa). O wstrzymaniu wykonania kary może orzec również na wniosek skarżącego sąd administracyjny, jednak taka możliwość istnieje dopiero po przekazaniu sądowi skargi na decyzję organu II instancji – wojewódzkiego inspektora sanitarnego (art. 61 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Jednak jeżeli już doszło do rozpoczęcia egzekwowania kary pieniężnej, co zazwyczaj odbywa się poprzez zajęcie rachunku bankowego czy też zajęcia wynagrodzenia za pracę, ważnym jest aby w ciągu 7 dni od otrzymania z Urzędu Skarbowego tytułu wykonawczego złożyć zarzuty. Zawiesi to z mocy prawa egzekucję i uniemożliwi organowi egzekucyjnemu podejmowanie nowych czynności egzekucyjnych.

W sytuacji złożenia w terminie 7 dni odwołania, ewentualnie późniejszego złożenia skargi do sądu administracyjnego, możemy użyć argumentów konstytucyjnych, aby podważyć istnienie podstawy prawnej nałożenia kar bez wprowadzenia stanu wyjątkowego. Uzyskanie korzystnego wyroku/decyzji skutkować będzie uchyleniem nałożonej kary i stanowi podstawę do żądania zwrotu nienależnie ściągniętej kwoty wraz z odsetkami.

Swoją drogą jeszcze niedawno bym nie uwierzył, że można wprowadzić np. całodobowy zakaz opuszczania mieszkania, przemieszczania się, prowadzenia działaności gospodarczej – w drodze rozporządzenia ministra czy rady ministrów bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego… a jednak.

Co ciekawe, zarówno stan wyjątkowy, jak i stan klęski żywiołowej uznaje np. zakaz przemieszczania się czy gromadzenia jedynie za wykroczenia, a te są karane grzywną do 5 tysięcy złotych. Dziś bez ogłoszenia jednego ze stanów nadzwyczajnych możemy zostać ukarani karą administracyjna w kwocie do 30 tyś. zł. Co więcej, za szkody związane ze zgodnym z prawem działaniem władzy w stanie nadzwyczajnym przysługuje nam odszkodowanie (USTAWA O WYRÓWNYWANIU STRAT MAJĄTKOWYCH WYNIKAJĄCYCH Z OGRANICZENIA W CZASIE STANU NADZWYCZAJNEGO WOLNOŚCI I PRAW CZŁOWIEKA I OBYWATELA z dnia 22 listopada 2002 r. (Dz.U. Nr 233, poz. 1955)

Omijanie stanu wyjątkowego i w tym samym czasie ograniczanie wolności obywatelskich stanowi delikt konstytucyjny Ministra Zdrowia i Prezesa Rady Ministrów. Obowiązujące dziś ograniczenia może wprowadzić w drodze stanu wyjątkowego opisanego w ustawie na z góry ograniczony czas i z zachowaniem zasad procedury ustawodawczej.

Do przestrzegania porządku prawnego zobowiązani się nie tylko obywatele, lecz również przedstawiciele władzy.

Konstytucja mówi, że w sytuacjach szczególnych zagrożeń można wprowadzić stan nadzwyczajny: wojenny, wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Dla każdego z tych stanów nadzwyczajnych jest już specjalna ustawa, na jej podstawie można wydać rozporządzenie, które podlega podaniu do publicznej wiadomości (art. 228 Konstytucji). Konstytucja zapewnia, że nawet w sytuacji nadzwyczajnej zachowany jasny porządek i prawa obywateli: jeśli trzeba je ograniczać, to tylko na podstawie ustaw i w sposób proporcjonalny.

Z jakichś względów zaniechano wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. W praktyce oznacza to delikt konstytucyjny rządzących i bezskuteczność prawną wprowadzanych ograniczeń przy pomocy rozporządzeń Ministra Zdrowia i Rady Ministrów. Jeśli stanu klęski żywiołowej nie ma, to nie wolno ograniczać naszych wolności.